lavka.pl | konsultacje, porady i terapie

konsultacje, porady i terapie psychologiczne, porady dietetyczne

jesteś tutaj: strona główna nowościwalcząc o siebie

walcząc o siebie

Erich Fromm pisał, że człowiek może podjąć walkę ze stanem bezsilności i osamotnienia, związanym z utratą pierwotnego bezpieczeństwa. Depresja, może być ucieczką przed światem, swoistym azylem dla osoby, odczuwającej brak poczucia bezpieczeństwa, nie spełniającej się w swojej roli społecznej, nie odczuwającej satysfakcji z ważnych relacji w swoim życiu. Nie podejmując żadnych działań skazujemy się na trwanie w sytuacji bez wyjścia.

W książce „Ucieczka od wolności” Erich Fromm wskazuje dwie drogi pokonania owego stanu bezsilności i osamotnienia. Jedną z dróg jest dążenie ku wolności „pozytywnej”, drugą - dążenie ku wolności „negatywnej”.

Droga pozytywna oznacza „dobrowolne łączenie się ze światem poprzez miłość i pracę, przez autentyczną ekspresję swych emocjonalnych, zmysłowych i intelektualnych dyspozycji”. Dzięki temu osiąga zjednoczenie z ludźmi, przyrodą, z sobą samym, bez konieczności zrezygnowania z niezależności i integralności swojego indywidualnego „ja”.

Wybór drogi negatywnej jest według Fromma formą ucieczki człowieka od swojej wolności. Opisuje to jako „cofnięcie się, rezygnacja z wolności, próba przezwyciężenia samotności przez zasypanie szczeliny, jaka utworzyła się między indywidualnym „ja” a światem”(Fromm,2005). Osoba pogrążona w bezradności i smutku, która nie podejmuje walki z obezwładniającymi ją emocjami w rozumieniu Fromma rezygnuje ze swojej wolności. Rozwiązanie to nie prowadzi jednak do szczęścia, a jest jedynie pozornym antidotum na ból i samotność. W ten sposób osoba odcina lub „uśmierza” lęki. Powstrzymuje uczucie paniki. W rzeczywistości taka osoba rezygnuje z prawa do samostanowienia o swoim losie i sprowadza swoje życie do automatycznych i przymusowych czynności.
Głównym powodem, dla którego ludzie przywdziewają różnego rodzaju maski jest lęk przed psychologicznymi konsekwencjami pokazania światu swojego prawdziwego „ja”. W ten sposób chronią się przed trudnymi emocjami. Takie postępowanie powoduje duszenie emocji w sobie, narastanie negatywnych odczuć, co odbija się na funkcjonowaniu narządów wewnętrznych, układów znajdujących się pod kontrolą układu autonomicznego (Kraszewska-Orzechowska,2007). Człowiek cierpi, zatem zarówno psychicznie, ale też odbiera cierpienie na poziomie cielesnym.

Pracując po kilkanaście godzin na dobę, coraz więcej ludzi musi odłożyć realizację swoich osobistych planów na później. Niekiedy całkowicie z nich zrezygnować. W podobnym położeniu jest wiele młodych osób. Muszą dokonać wyboru pomiędzy karierą, a bliskimi relacjami, posiadaniem a byciem. Według danych przytoczonych w Dzienniku z dnia 6 października 2008 w artykule Klary Klinger „blisko jedna piąta ankietowanych na sprawy zawodowe poświęca więcej niż 12 h dziennie, a kolejne 33 proc. więcej niż 10 godzin”. Przy tak ograniczonym czasie dla siebie i dla najbliższych, człowiek traci z oczu to, co jest dla niego najważniejsze. Zaczyna szukać sposobu, aby odzyskać kontrolę nad swoim życiem. Jednym z fałszywych sposobów obrony przed przytłoczeniem codziennymi zadaniami i obowiązkami jest ukrycie swojego prawdziwego „ja” pod przybraną maską. Głównym powodem, dla którego ludzie przywdziewają maski jest lęk przed psychologicznymi konsekwencjami pokazania światu swojego prawdziwego „ja”, obawa przed odrzuceniem ich słabości. Jest to często lęk związany z poczuciem własnej odrębności. Dla Fromma pierwszym mechanizmem ucieczki od wolności jest tendencja do rezygnacji z niezależności swego indywidualnego „ja” i wtopienie się w kogoś albo coś znajdującego się na zewnątrz. W człowieku rodzi się przekonanie, że upodobnienie się do kogoś lub wejście w struktury większej organizacji uchroni go przed konsekwencjami jakie niesie ze sobą życie. Fromm ostrzegał przed podobnym postępowaniem. W „Ucieczce od wolności” pisał: Osoba, która rezygnuje ze swojego indywidualnego „ja” i staje się automatem, identycznym z milionem innych otaczających go automatów, nie musi już czuć się samotna i zlękniona. A jednak cena, jaką za to zapłaci – utrata samego siebie – jest wysoka.

Ceną jaką trzeba zapłacić za pozbycie się negatywnych emocji jest często samotność. Dla wielu ludzi samotność jest stanem wyjątkowo nieprzyjemnym. Niezależnie od wieku i płci większość osób twierdzi, ze najgorsze momenty ich życia związane są poczuciem braku kontaktu z drugim człowiekiem.

W książce Mihaliego Csikszentmihalyiego (2005) przytoczone są badania prowadzone w ramach różnych nauk społecznych, które dowodzą, że ludzie czują się najszczęśliwsi przebywając z przyjaciółmi i rodziną lub po prostu w czyimś towarzystwie. Kiedy proszono respondentów o podanie listy przyjemnych zajęć, poprawiających ich nastrój na resztę dnia, wśród najczęściej wymienionych znalazły się: „przebywanie ze szczęśliwymi ludźmi”, „kiedy ludzie interesują się tym co mówię”, „przebywanie z przyjaciółmi”, „bycie postrzeganym jako atrakcyjny seksualnie”. Jedną z najważniejszych cech wyróżniających ludzi nieszczęśliwych i cierpiących na depresję jest fakt, że takie sytuacje zdarzają się im rzadko. Posiadanie grupy znajomych, którzy udzielają nam wsparcia, pomaga także w opanowywaniu stresu: choroba czy inna przypadłość nie załamie człowieka, który może polegać, na emocjonalnym wsparciu innych ludzi.

Co piąty Polak czuje się samotny, wykluczony ze społeczeństwa, co jest bezpośrednią przyczyną zaburzeń psychicznych. Rocznie w wyniku zaburzeń psychicznych 6 tyś osób popełnia samobójstwo, a 2 miliony osób trafia na leczenie psychiatryczne – czytamy w „Dzienniku” z 24 marca, w artykule pod wiele mówiącym tytułem „Depresja wykańcza Polaków”.

Dane z najnowszego Narodowego Programu Ochrony Zdrowia Psychicznego na lata 2008 –2012, przygotowanego przez psychiatrów na zlecenie Ministerstwa Zdrowia wskazują, że w zawrotnym tempie wzrasta liczba załamań nerwowych oraz depresji, których głównym źródłem jest samotność, poczucie społecznego odrzucenia. Według lekarzy problem ten dotyczy nie tylko dorosłych. Blisko milion dzieci i młodzieży w Polsce wymaga stałej opieki psychiatrycznej i psychologicznej. Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) podaje, że depresja jest już czwartym najpoważniejszym problemem zdrowotnym na świecie, a w 2020 będzie już na drugim miejscu.

Pomimo wielu kampanii społecznych dotyczących choroby, w naszym kraju niemal 50-60 proc. chorych nie korzysta z opieki specjalistów w tej dziedzinie (Frontczak,2007).

Depresja (zespół depresyjny, zaburzenie depresyjne, zaburzenie afektywne) to rozpoznanie medyczne (Ogólnopolska Kampania Społeczna Forum Przeciw Depresji www.itaka.pl), takie samo jak cukrzyca, czy nadciśnienie tętnicze i jako takie wymaga podjęcia działań medycznych. W rzeczywistości dla wielu osób, nawet tych z wyższym wykształceniem, wizyta u specjalisty jest ostatecznością i niejednokrotnie wiąże się z dużym poczuciem wstydu. Jedną z przyczyn jest negatywne, pełne obaw postrzeganie depresji.

Niebezpieczeństwo stygmatyzacji osób chorych na depresję, zamyka im drogę do zdrowia i zwiększenia subiektywnego poczucia jakości swojego życia. Faktem jest, że tylko osoba, która zgłosiła się po pomoc ma szanse na całkowite wyleczenie i odzyskanie umiejętności czerpnia z życia satysfakcji. Bez podjęcia stanowczych kroków ku frommowskiej pozytywnej drodze i rozwinięcia w sobie umiejętnej ekspresji własnych potrzeb oraz konsekwentnemu podążaniu za nimi bardzo trudno będzie podźwignąć ciężar codziennego życia. Nie bez znaczenia jest fakt, co myślimy o sobie samych i o tym, co się nam przydarza. Aby poprawić nasze życie, należy podnieść jakość naszych doświadczeń oraz odnaleźć radość płynącą z wartościowych i rozwijających relacji z innymi ludźmi. W języku łacińskim określeniem życia było stwierdzenie Inter hominem esse, co w dosłownym przekładzie znaczy „przebywać pomiędzy ludźmi”; podczas gdy śmierć określana była jako inter hominem esse desinere, czyli „przestać być pomiędzy ludźmi”. (Csikszentmihalyi,2005). Zwrócenie się do ludzi może przynieść wiele dobrego osobom, które z jakiegoś powodu stanęły w obliczu depresji. Często jedynym rozwiązaniem jest wizyta u psychologa. Może to być dobry wstęp do rozpoczęcia nowego etapu w swoim życiu


Bibliografia:
1. Fromm E.(2005). Ucieczka od wolności. Wydawnictwo Czytelnik, Warszawa, s.141-142

2. Csikszentmihalyi M.(2005). Przepływ. Wydawnictwo Biblioteka Moderatora. Taszów

3. PAP (2007). Depresja wykańcza Polaków [w] Dziennik, 24 marca 2007

4. Frontczak D.(2007). Co dziesiąty Polak ma depresję [w]Gazeta Wyborcza. 23 luty 2007

serwis